Mundurowi byli w powszechnym systemie ubezpieczeń społecznych Płacili składki do ZUS i OFE. Zlikwidował to rząd Leszka Millera - była to jedna z bardziej szkodliwych decyzji SLD. Policjanci, żołnierze, strażacy, celnicy, funkcjonariusze straży granicznej,BOR,CBA i ABW biorą fikcyjne zwolnienia lekarskie. Obecnie brak jest uregulowań prawnych umożliwiających sprawdzenie, czy funkcjonariusz na zwolnieniu lekarskim rzeczywiście choruje – twierdzi MSWiA.
Zwolnienia lekarskie to prawdziwa plaga w policji.
Mundurowym chorować się opłaca, bo na zwolnieniu dostaje 100 proc. pensji oraz wszelkie nagrody i dodatki. Samo Ministerstwo przyznaje, że znane są przypadki wykorzystywania zwolnień lekarskich niezgodnie z ich przeznaczeniem. W okresie „choroby” podejmowana jest praca zarobkowa, odbywają się wyjazdy turystyczne. Nadużywają ”zdrowi” przed emeryturą. Do służby każdego dnia nie stawia się 6 tys. funkcjonariuszy. W policji pracuje około 90 tysięcy osób.To patologia, która obciąża wszystkich podatników. Sami sobie zwolnień nie wystawiamy - broni policjantów szef związku zawodowego.
Zwykli strażacy zwolnień nie biorą
Brak jednoznacznych przepisów nie przeszkadza, by szef placówki sprawdził, co strażak czy policjant robi na chorobowym. Lewe zwolnienia lekarskie biorą funkcjonariusze na kierowniczych stanowiskach – mówi przewodniczący Krajowej Sekcji pożarnictwa NSZZ „Solidarność” Robert Osmycki. Gdy dowiadują się, że zostali odwołani, momentalnie uciekają na chorobowe.
Trzeba zmienić prawo
Wówczas ZUS będzie mógł sprawdzić mundurowych na zwolnieniu lekarskim tak jak resztę Polaków - uważa rzecznik ZUS.
Ministerstwo chce zmniejszyć mundurowym wynagrodzenie na zwolnieniu lekarskim do 80 proc. pensji. Nie mówi się nic o kontrolach funkcjonariuszy na zwolnieniach. Ministerstwo podkreśla, że podobne cięcie wynagrodzeń przeprowadzono na Litwie i od razu policjanci przestali chorować. Nowe przepisy mają wejść w życie w I połowie 2011 roku.
Antoni Duda protestuje
Nie może być tak, że tylko się nam zabiera, nie dając nic w zamian. Chcemy, aby podobnie jak innym płacono za nadgodziny, chcemy dodatków za pracę w godzinach nocnych – broni swoich podopiecznych Antoni Duda, przewodniczący związku zawodowego policjantów.
źródło: gazeta wyborcza


