Może tylko liczyć,że pracę załatwią mu rodzice. A jeśli rodzice nie są ustawieni i nie mają znajomości,to tylko pozostaje mu przedsiębiorczość.
Może dostać kilkanaście tysięcy na rozwinięcie działalności, a potem czar pryska. Niestety trzeba przetrwać dwanaście miesięcy. Rodzina pomaga,by młody człowiek opłacił ZUS i pokrył inne koszty,bo w przeciwnym razie trzeba zwrócić uzyskaną dotację z odsetkami. Jeśli młody przedsiębiorca uzyska jakieś zlecenie,wystawi fakturę i nie daj Boże zrobi jakiś błąd w ewidencji księgowej,to czyha na niego jak na przestępcę Urząd Skarbowy,ZUS i inne instytucje państwowe. Wielu przedsiębiorców po paru latach takiego harowania, marzy o jakiejkolwiek pracy na etacie. Być po prostu pracownikiem, przepracować osiem godzin i mieć święty spokój! Pracownik ma prawa zapewnione kodeksem pracy. Przedsiębiorca nie ma żadnych praw – on ma tylko obowiązek płacić podatki, rzetelnie i w terminie. Na dodatek praca od rana do nocy i nieodłączny olbrzymi stres. No i oczywiście kontrahenci zalegający z płatnościami.
Nowemu przedsiębiorcy jest bardzo ciężko wejść na rynek. Tam rządzą duzi i silni !
Niektórym się udaje
Jak to w życiu bywa – jedni mają zawsze pod górkę,innym się udaje. Szczęśliwcy pracują na swoim, rozwijają swoją działalność. Mozolnie, krok po kroku poszerzają swoje terytorium w gospodarce rynkowej.
Kontrola z US
Wcześniej czy później każdy przedsiębiorca doświadczy kontroli ze strony US. Komisarze przeprowadzający kontrolę są nawet całkiem mili. Cóż z tego – są przede wszystkim bardzo wymagający. Kontrola może dotyczyć oddzielnie zaliczek z tytułu wynagrodzeń,podatku dochodowego bądź podatku Vat. Kontrolujący mogą wezwać przedsiębiorcę z odpowiednimi dokumentami do US. Młody człowiek ze względów finansowych najczęściej sam prowadzi ewidencję księgową bądź z pomocą osób z rodziny. Ze względu na skomplikowane i na dodatek ciągle zmieniające się przepisy łatwo coś przeoczyć. Popełnione błędy mogą dużo kosztować.
Wspieranie przedsiębiorczości
Kolejne ekipy rządowe na szczeblu krajowym oraz władze lokalne,szczególnie przed wyborami, zgodnym chórem deklarują pomoc przedsiębiorcom. Po wyborach – następuje cisza. Bywa gorzej – zwycięstwo w wyborach służy niektórym do ustawiania przetargów. Czyżby tak pojmowali istotę przedsiębiorczości?
Budżetówka dobra na kryzys
Ludzie wolą państwową posadę,bo administracja nie zbankrutuje. Tak to już jest w kryzysie. Przed wojną również najlepiej powodziło się pracownikom sfery budżetowej.
Ekonomiści uważają,że w sytuacji,gdy grozi nam naruszenie konstytucyjnego progu długu publicznego 55% w relacji do PKB,płace budżetówki powinno się zamrozić. Specjaliści wskazują,że przed wyborami parlamentarnymi politycy boją się radykalnych rozwiązań. Pracownicy budżetówki,to półmilionowy elektorat.
Pracodawcy ograniczają zatrudnienie,rząd tworzy programy ratunkowe dla kraju,a w budżetówce wypłacane są trzynastki. W roku 2009 przeznaczono na nie 1 776 725 tys zł.
Dodatkowe wynagrodzenie otrzymują wszyscy pracownicy sfery budżetowej. A więc nauczyciele, urzędnicy państwowi i samorządowi,policjanci,pracownicy służb celnych,sędziowie. Wypłaty trzynastek są zagwarantowane przez ustawy.
Kolejne grupy straszą strajkami. Policjanci za mało zarabiają a i sędziowie chcą więcej,bo w przeciwnym razie zbojkotują wybory samorządowe. Lekarze wywalczyli swoje ale pielęgniarkom podwyżki się należą. Przewodniczący związków zawodowych nauczycieli pan Broniarz również twardo broni ich interesów - wszystkim i po równo. Może by jednak tylko niektórym,tym wyróżniającym się. Powszechnie przecież wiadomo, że do szkoły pracować rzadko szli najlepsi.
Nowe kwoty minimalnego wynagrodzenia nauczycieli
Kwoty minimalnego wynagrodzenia zależą od poziomu wykształcenia i stopnia awansu zawodowego. Płace zasadnicze nauczycieli wzrosną we wrześniu 2010 r. w zależności od stopnia awansu zawodowego od 133 do 183 zł brutto.
Miejmy nadzieję,że nauczyciele nie będą strajkować!


